Psylocybina może pomóc zerwać z kokainą

Luke.Konopiacki
08 May 2026

Obecnie nie istnieją żadne zatwierdzone leki przeznaczone do leczenia zaburzenia używania kokainy. To poważny problem, szczególnie że w ostatnich latach liczba osób uzależnionych oraz zgonów związanych z przedawkowaniem kokainy gwałtownie rośnie. Najczęściej stosowaną metodą terapeutyczną pozostaje tzw. contingency management, czyli system nagród za utrzymywanie abstynencji. Jednak także ta metoda ma ograniczoną skuteczność poza warunkami klinicznymi.


W tym kontekście szczególną uwagę zwraca nowe randomizowane badanie kliniczne opublikowane 7 maja na łamach JAMA Network Open. To pierwsze badanie analizujące zastosowanie psychodelików w leczeniu uzależnienia od kokainy. Projekt prowadził Peter Hendricks z Uniwersytetu Alabamy w Birmingham. Prace trwały niemal dekadę (2015-2024), obejmując rekrutację uczestników, terapię oraz wielomiesięczne obserwacje po zakończeniu leczenia.

Jak przebiegało badanie?

Do projektu zakwalifikowano 40 dorosłych osób cierpiących na zaburzenia używania kokainy. Uczestnicy pochodzili głównie z południowych regionów USA. Badacze podkreślają, że grupa była znacznie bardziej reprezentatywna społecznie niż większość wcześniejszych badań nad psychodelikami. Aż 82,5% uczestników stanowili Afroamerykanie, a 65% deklarowało roczne dochody nieprzekraczające 20 tysięcy dolarów. Średni czas zażywania kokainy wynosił ponad 20 lat, a większość osób wielokrotnie wcześniej próbowała zerwać z nałogiem.

To istotne, ponieważ badania nad psychodelikami często opierają się na tzw. populacji WEIRD. Osobach z krajów zachodnich, dobrze wykształconych i zamożnych, co ogranicza możliwość odnoszenia wyników do szerszej populacji.

Przed podaniem substancji uczestnicy odbywali od czterech do pięciu dwugodzinnych sesji psychoterapeutycznych. Terapia łączyła elementy podejścia skoncentrowanego na pacjencie z technikami poznawczo-behawioralnymi.

Następnie uczestnikom podawano jednorazowo psylocybinę w dawce 25 mg na 70 kg masy ciała albo aktywne placebo w postaci 100 mg difenhydraminy. Leku przeciwhistaminowego wywołującego wyraźnie odczuwalne efekty fizyczne.

Po sesji psychodelicznej uczestnicy brali udział w pięciu cotygodniowych spotkaniach integracyjnych. Skuteczność terapii oceniano po 90 oraz 180 dniach od zakończenia leczenia.

Badanie przeprowadzono w formule poczwórnie ślepej próby. To znaczy, że ani uczestnicy, ani terapeuci, ani osoby analizujące wyniki, ani statystycy nie wiedzieli, kto otrzymał psylocybinę, a kto placebo.

Wyniki okazały się bardzo obiecujące

Osoby, które otrzymały psylocybinę, deklarowały wyraźnie większą liczbę dni bez zażywania kokainy niż uczestnicy grupy placebo. Różnica wyniosła średnio około 29 punktów procentowych.

Szczególnie istotny okazał się fakt, że 6 z 20 osób w grupie psylocybinowej utrzymało pełną abstynencję od zakończenia terapii aż do 180. dnia obserwacji. W grupie placebo nie osiągnęła tego żadna osoba.

Badacze analizowali również czas do pierwszego nawrotu. W grupie otrzymującej psylocybinę ryzyko powrotu do zażywania kokainy było znacząco niższe. Po trzech miesiącach od terapii 55% uczestników z tej grupy nadal nie miało nawrotu, podczas gdy w grupie placebo odsetek ten wynosił jedynie 21%.

W trakcie badania nie odnotowano żadnych poważnych działań niepożądanych.

W przypadku schorzenia, dla którego praktycznie brak skutecznych metod leczenia farmakologicznego, taki rezultat uznawany jest za bardzo znaczący.

Reprezentatywność uczestników może mieć kluczowe znaczenie

Jednym z najważniejszych elementów badania jest jego skład demograficzny. Hendricks wielokrotnie zwracał uwagę, że badania psychodeliczne od lat skupiają się głównie na osobach uprzywilejowanych społecznie.

Jak zauważył, psychodeliki przez długi czas były szczególnie popularne wśród elit akademickich, osób dobrze wykształconych oraz zamożnych środowisk. To właśnie te grupy najczęściej zgłaszają się do udziału w badaniach.

Zdaniem badacza przyszłość nauki o psychodelikach wymaga odejścia od „eksploatacyjnego” modelu badań na rzecz realnej współpracy z różnorodnymi społecznościami.

Istotne okazało się także to, że jedynie 3 spośród 40 uczestników miało wcześniejsze doświadczenia z psychodelikami. Dzięki temu zastosowane placebo skutecznie utrzymywało „zaślepienie” badania. Około połowa osób z grupy placebo poprawnie odgadła przydział do grupy, co odpowiada poziomowi losowości. W wielu wcześniejszych badaniach z udziałem entuzjastów psychodelików uczestnicy niemal zawsze potrafili rozpoznać, czy otrzymali aktywną substancję.

Jak psylocybina może działać w leczeniu uzależnień?

Peter Hendricks pełnił w badaniu również rolę głównego terapeuty, dzięki czemu miał możliwość bezpośredniej obserwacji zmian zachodzących u uczestników.

Według niego wielu pacjentów doświadczało głębokiego uświadomienia sobie konfliktu pomiędzy zażywaniem kokainy a własnymi wartościami, relacjami i życiowymi celami. Jednocześnie pojawiała się większa zdolność do radzenia sobie z emocjami, stresem oraz impulsem do sięgania po substancję.

Badacz wskazuje na tzw. elastyczność psychologiczną jako jeden z możliwych mechanizmów działania terapii psychodelicznej. Chodzi o zwiększoną zdolność do zmiany schematów myślenia i zachowania.

Wielu uczestników po doświadczeniu z psylocybiną deklarowało poczucie definitywnego zakończenia relacji z kokainą. Jakby doszło do radykalnego przewartościowania własnego życia.

Zjawisko to przypomina koncepcję „quantum change” opisaną przez William Miller. Nagłej, głębokiej i trwałej zmiany zachowania oraz systemu wartości, która nie przebiega stopniowo, lecz pojawia się gwałtownie.

Badania nad psychodelikami sugerują, że psylocybina może wspierać takie procesy poprzez wpływ na funkcjonowanie mózgu. Substancja osłabia aktywność tzw. sieci domyślnej mózgu (default mode network), jednocześnie zwiększając komunikację między różnymi obszarami mózgu. Towarzyszy temu wzrost neuroplastyczności, czyli zdolności mózgu do tworzenia nowych połączeń i wzorców działania.

Psychodeliki klasyczne mogą również wywoływać doświadczenia mistyczne lub poczucie jedności, które według części badaczy wiążą się z trwałymi zmianami zachowania i postrzegania siebie.

Wyniki tego badania wpisują się w wcześniejsze obserwacje wskazujące, że psylocybina może pomagać także w leczeniu uzależnienia od alkoholu oraz nikotyny.

Czy większa liczba sesji zwiększyłaby skuteczność?

Jednym z najbardziej zaskakujących rezultatów była trwałość efektów terapii. Pomimo że uzależnienie od kokainy ma zazwyczaj charakter przewlekły i nawrotowy, korzyści utrzymywały się przez całe sześć miesięcy obserwacji.

Analizy statystyczne nie wykazały osłabiania efektu terapeutycznego w czasie.

Sam Hendricks przyznał, że taki rezultat był dla niego częściowo zaskoczeniem. Jednocześnie podkreśla, że choć uzależnienie jest schorzeniem przewlekłym. To wiele osób potrafi całkowicie zerwać z zażywaniem substancji pod wpływem odpowiednio silnej motywacji lub przełomowego doświadczenia.

Kolejnym krokiem badawczym może być sprawdzenie, czy dodatkowe sesje z psylocybiną zwiększyłyby skuteczność terapii. Warto pamiętać, że mimo bardzo obiecujących rezultatów pełnej abstynencji nie osiągnęło 14 z 20 uczestników grupy psylocybinowej.

Badacz zaznacza, że warto sprawdzić, czy druga, trzecia lub kolejna dawka mogłaby zwiększyć liczbę trwałych remisji.

Ograniczenia badania

Autorzy podkreślają, że badanie miało charakter pilotażowy i obejmowało niewielką grupę uczestników. Przy tak małej próbie część wyników obarczona jest szerokimi przedziałami ufności.

Dodatkowym ograniczeniem jest fakt, że główny autor badania był jednocześnie głównym terapeutą, co potencjalnie mogło wpływać na rezultaty. Choć stosowano standaryzowany protokół terapeutyczny, całkowite wyeliminowanie tego typu efektów nie było możliwe.

Nie prowadzono również szczegółowej oceny jakości i spójności prowadzonej psychoterapii, ponieważ wykraczało to poza zakres projektu.

Jak w większości badań klinicznych, uczestnicy stanowili także grupę szczególnie zmotywowaną do leczenia, co może ograniczać możliwość bezpośredniego przenoszenia wyników na całą populację osób uzależnionych.

Mimo tych ograniczeń badanie dostarcza jednego z najmocniejszych dotąd sygnałów sugerujących, że terapia wspomagana psylocybiną może okazać się skutecznym narzędziem w leczeniu uzależnienia od kokainy.

Co dalej?

Zdaniem Hendricksa kolejnym etapem powinny być duże, wieloośrodkowe badania kliniczne, które mogłyby stanowić podstawę do rejestracji terapii jako nowej metody leczenia. Konieczne będzie również dopracowanie schematów dawkowania oraz protokołów psychoterapeutycznych.

Badacz odniósł się także do decyzji administracji Donald Trump z 2025 roku dotyczącej przyspieszenia badań nad psychodelikami. Nowe regulacje mogą zwiększyć tempo rozwoju całej dziedziny i ułatwić finansowanie kolejnych projektów.

Nadal jednak pozostaje pytanie, czy przyszłe badania będą koncentrowały się na osobach najbardziej potrzebujących pomocy. Takich jak uczestnicy tego projektu, czy raczej na zamożnych klientach prywatnych klinik i luksusowych ośrodków wellness.

 

Przeczytaj na Soft Secrets także o:

Magiczna czekolada. Jak zrobić ją samemu

Kolory konopi: antocyjany i ich właściwości zdrowotne

Trichoderma. Naturalna pomoc w zdrowej uprawie

L
Luke.Konopiacki