Wspomnienie o Jimim Hendrixie

Luke.Konopiacki
18 Sep 2022

18 września 1970 roku odszedł jeden z najważniejszych muzyków XX wieku. Dzisiaj mija już 52. rocznica śmierci Jimiego Hendrixa, a właściwie Jamesa Marshalla Hendrixa. Z okazji tej rocznicy, przyjrzyjmy się jego karierze i kontrowersjach związanych z jego śmiercią.


Jimi Hendrix był bez wątpienia, najbardziej pionierskim gitarzystą. Wielu próbowało mu dorównać, jednak nikt nie był w stanie przebić ani nawet dorównać jego umiejętnościom. Dlatego wielkie zainteresowanie jego muzyką nie słabnie po dziś dzień. W przeciwieństwie do zmarłych rówieśników z końca lat 60. Jima Morrisona, Briana Jonesa, Janis Joplin, osiągnięcia Hendrixa, a może co najważniejsze, jego wpływ nie zmalały ani nie straciły na znaczeniu.

Legendarny występ

W czerwcu 1967 roku, w życiu Jimiego wydarzył się swoisty muzyczny kamień milowy. Chodzi o Monterey Pop Festival. Festiwal ten można uznać za niejako prekursorski dla festiwalu Woodstock '69 i gościł ponad 50 000 osób w Kalifornii. Niektóre szacunki mówią, że ostatniej nocy na festiwalu bawiło się aż 90 000 uczestników. Był to jeden z pierwszych występów Janis Joplin z Big Brother and The Holding Company, wystąpił na nim także indyjski muzyk Ravi Shankar oraz zespół The Who, który spierał się z Jimim Hendrixem, kto zagra pierwszy, gdyż żaden z nich nie chciał pojawić się na scenie przed drugim w obawie przed utratą znaczenia. Jimi Hendrix przegrał spór i musiał wykonać swój występ po The Who. Chociaż na festiwalu nie wystąpili Rolling Stonesi, jeden z jego założycieli, Brian Jones, wyszedł na scenę, aby przedstawić Jimiego Hendrixa jako najbardziej ekscytującego gitarzystę, jakiego słyszał w swoim życiu.

Jimi Hendrix był bez wątpienia, najbardziej pionierskim gitarzystą. Wielu próbowało mu dorównać, jednak nikt nie był w stanie przebić ani nawet dorównać jego umiejętnościom.

LSD

Owsley Stanley, lepiej znany jako Bear, był podziemnym chemikiem, który po raz pierwszy wyprodukował wysokiej czystości LSD na dużą skalę w latach 60-tych. W latach 1965-1967 wyprodukował samodzielnie ponad 10 milionów dawek LSD. Na kilka minut przed wejściem na scenę Jimi Hendrix Experience, Bear podał całemu zespołowi LSD. Koncert Jimiego stał się legendarny, cała publiczność odpłynęła, kiedy wykonywał swoje najlepsze utwory, m.in. Foxy Lady, Hey Joe, The Wind Cries Mary, Purple Haze. Kulminacyjnym momentem było wykonanie utworu Wild Thing, kiedy to Hendrix podpalił swoją gitarę.

Środki psychoaktywne

James Allen Hendrix, ojciec Jimiego Hendrixa, pisze w swojej książce My Son Jimi, że Jimi powiedział mu, że czasami palił marihuanę, ale o igłach i kokainie nie ma mowy. Ojciec wskazuje na menedżera Jimiego jako odpowiedzialnego za wizerunek uzależnionego syna. "Wydaje mi się, że około dziewięćdziesiąt procent historii o zażywaniu narkotyków przez Jimiego wyciekło do prasy przez Michaela Jeffery'ego" - mówi James. Brytyjski dziennikarz i biograf muzyki Harry Shapiro ujawnia, że Jeffery dawał Jimiemu darmowe narkotyki, aby odwrócić jego uwagę od potencjalnie skomplikowanych spraw dla agenta, takich jak znikające pieniądze Jimiego.

Śmierć

Przez wiele lat media promowały teorię o śmierci z powodu przedawkowania heroiny i innych narkotyków. Ogólnie przyjętym wyjaśnieniem śmierci Jimiego Hendrixa jest przedawkowanie barbituranów. Jednak nie jest to oficjalne wyjaśnienie, o czym świadczy oryginalna decyzja koronera w śledztwie. Monika Dannemann, ostatnia dziewczyna Jimiego, która była z nim w noc przed śmiercią i która znalazła jego ciało w pokoju hotelowym, powiedziała brytyjskiej gazecie Daily Sketch, że nie umarł on z przedawkowania. Brytyjski patolog Donald Teare powiedział, że Hendrix nie miał żadnych zewnętrznych obrażeń, nie miał śladów po igłach na przedramieniu lub grzbiecie dłoni, zwykle kojarzonych z narkomanami i stwierdził, że śmierć nastąpiła w wyniku udławienia się wymiocinami. Autor książki Hendrix: The Final Days, Tony Brown wyjaśnia, że kiedy Jimi wrócił do pokoju hotelowego, zażył sekobarbital (w UK wstępujący pod nazwą Quinalbarbitone), środek uspokajający sprzedawany pod marką Vesperax. Biuro koronera stwierdziło, że poziom Quinalbarbitonu we krwi Hendrixa wynosił 7 mg/100 ml, czyli 18 razy więcej niż śmiertelne przedawkowanie. Rozluźniony stan mięśni spowodowany przez środki uspokajające prawdopodobnie upośledził jego odruch połykania i spowodował, że udławił się na śmierć.

 

L
Luke.Konopiacki